Pandemia koronawirusa przyniosła ogromne zagrożenie nie tylko dla zdrowia i życia ludzi, ale także dla globalnej gospodarki. Sparaliżowała światowy transport, zahamowała łańcuch dostaw i doprowadziła do upadku wielu firm. To pokłosie obostrzeń wprowadzanych w celu ograniczenia rozprzestrzeniania się wirusa. Wśród branż dotkniętych skutkami epidemii znalazło się również mleczarstwo. Jak wpłynął na nie Covid-19?
Spis Treści
ToggleKoronawirus a branża mleczarska w Polsce
Obostrzenia wprowadzane na światowym i polskim rynku poważnie zaburzyły łańcuch dostaw, zakłócając swobodną wymianę towarów. Regulacje te dotknęły jednak nie tylko branżę transportową, ale także gastronomiczną – zamknięcie wielu obiektów i sieci przyczyniło się do spadku zapotrzebowania na produkty mleczne. Znaczący udział w przemianach w branży mleczarskiej czy w ogóle spożywczej w związku z koronawirusem miały również reakcje psychologiczne społeczeństwa. Pierwsze doniesienia w początkowej fazie wprowadzania obostrzeń spowodowały wręcz panikę, która co prawda skłoniła konsumentów do robienia zakupów na dużą skalę, ale w dalszej perspektywie doprowadziła do zastoju na rynku i zmniejszenia zapotrzebowania na różnego rodzaju produkty, w tym również mleczarskie. Mniejszy popyt oznaczał nadwyżki produkcji, a w konsekwencji straty dla tego sektora.
Światowe reperkusje i perspektywy
Zahamowanie rozprzestrzeniania się epidemii wymagało wprowadzenia wyjątkowych regulacji prowadzących do ograniczenia przemieszczania się i wprowadzenia kwarantanny, co w znaczący sposób wpłynęło na procesy logistyczne, zaburzając rynek dostaw. Już w pierwszej fazie walki z Covid-19, która rozpoczęła się w Chinach, pojawiło się poważne zagrożenie dla krajowej branży mleczarskiej. Wszystko to z powodu zakłóceń w procesie eksportu dóbr do Chin, a także gorszej koniunktury związanej ze spadkiem cen na światowej giełdzie. To poważny cios w rodzimy sektor mleczarski, dla którego Państwo Środka jest niezwykle istotnym rynkiem zbytu.
„Jeszcze bardziej dotkliwy okazał się rozwój epidemii w obrębie Unii Europejskiej, na której rynek to właśnie w dużej mierze polscy producenci dostarczają produkty mleczarskie, takie jak mleko w proszku czy serwatkę. – Mówi specjalista z firmy Hard Chris, która dostarcza testy do mleka i inne produkty dla producentów z branży mleczarskiej. – Kluczowe znaczenie ma tu w szczególności produkcja proszków mlecznych, na które popyt wyraźnie spadł”.
Stopniowe znoszenie ograniczeń umożliwiło jednak wznowienie łańcucha dostaw, a dzięki „odmrożeniu” gospodarki, wzrósł popyt na wysokiej jakości produkty spożywcze, w tym również na polskie, dobre mleko, dzięki czemu sytuacja w branży mleczarskiej uległa stabilizacji. Wciąż jednak pozostają wątpliwości dotyczące dalszego rozwoju pandemii i niepewnej sytuacji zarówno polskiej, jak i światowej gospodarki, co skłania producentów i konsumentów do zachowania większej ostrożności.