Czym różni się żegluga morska od śródlądowej?

Czym różni się żegluga morska od śródlądowej?

Aktulności

Zdecydowana większość adeptów żeglarstwa zaczyna swoją przygodę z żeglugą na wodach śródlądowych, co uważane jest za łatwiejsze i bezpieczniejsze, a najczęściej jest zwyczajnie łatwiej dostępne. Większość z nas ma znacznie bliżej do jeziora niż do morza, przez co wybór wydaje się być niemal oczywisty. Ale czy to niepoparte niczym przekonanie, że lepiej jest zaczynać od wód śródlądowych, na pewno jest prawidłowe?

Żeglarstwo śródlądowe

Żeglarstwo śródlądowe to po prostu pływanie na akwenach, które znajdują się w otoczeniu lądu. Są to wszelkiego rodzaju jeziora sztuczne i naturalne oraz rzeki. Na jeziorach najczęściej pływają osoby niedoświadczone, ale jest wielu miłośników akwenów śródlądowych, którzy pomimo wielkiego doświadczenia także wolą tego rodzaju zbiorniki wodne.

Od razu można rozwiać wszelkie wątpliwości i otwarcie stwierdzić, że żeglowanie po jeziorach jest zdecydowanie najłatwiejszą odmianą żeglarstwa. Bardzo wygodne jest także to, że w dzień można sobie popływać trochę w kółko, a na koniec dnia udać się do przystani i spędzić noc w hotelu, zamiast na kołyszącym się jachcie.

Silne wiatry nie są wielkim zagrożeniem na jeziorach, wielkie fale to rzadkość, a sztormy, przynajmniej u nas, nie występują. Nie oznacza to oczywiście, że można całkiem zapomnieć o kwestiach bezpieczeństwa i przestać obserwować prognozę pogody. Jeziora bywają zatłoczone, więc o kolizję niełatwo, ale z drugiej strony, ludzie w pobliżu to szansa na szybkie przyjście ratunku.

Żeglarstwo śródlądowe to w naszych warunkach przede wszystkim Mazury. Jest tutaj najwięcej jezior i do tego są one najlepiej przygotowane do przyjęcia turystów interesujących się żaglami. Można tutaj spokojnie i wygodnie spędzić czas w połączeniu z relaksem pod żaglami.

Żeglarstwo morskie

Pływanie po morzach wymaga trochę większego doświadczenia, ponieważ morze stawia swoje własne wymagania człowiekowi. Do tego trzeba posiadać przynajmniej patent sternika jachtowego lub mieć sternika na pokładzie.

W czasie rejsu morskiego nie można sobie wyskoczyć do restauracji na obiad. Na morzu będziemy przez wiele godzin, a wycieczki kilkudniowe nie są tutaj zdecydowanie czymś nadzwyczajnym. Nie jest to też tylko czas błogiego relaksu na falach. Załoga musi się liczyć z tym, że będzie miała wyznaczone wachty, w czasie których będzie odpowiadała za kierunek płynięcia łodzi i jej bezpieczeństwo.

Wachty zwykle trwają po 4 godziny i nie należy się dziwić, że jedna z nich zaczyna się o północy. I nie ma znaczenia, jak bardzo będziemy wtedy zmęczeni i czy dopadnie nas choroba morska.
Bezpieczeństwo na morzu to osobna kwestia. Organizm człowieka jest wystawiony na próbę i z żywiołem musi się zmierzyć także sama łódź.

Dzisiejsze okręty są oczywiście bardzo wytrzymałe i niemal nie da się ich przewrócić, co nie oznacza, że wypadki na morzu są rzadkością. Wręcz przeciwnie, trzeba się z nimi liczyć. Tym bardziej w okolicach ruchliwego portu, gdzie płynący w swoich sprawach statek towarowy nie będzie się specjalnie oglądał na małe szalupy w okolicach jego rufy.

Artykuł powstał przy współpracy ze SklepWind.pl

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o